
Kiedy projektujemy nasze maszyny, często przychodzi nam zaczynać od białej kartki 📝. Każdą część rysujemy od przysłowiowego zera ✏️. Bardzo łatwo wtedy o wpadnięcie w koleiny myślowe, które będą kierowały nas w stronę projektowania dosłownie każdej części 🔄. Jednak poza naszą wyobraźnią istnieje jeszcze świat (ogromny świat) elementów znormalizowanych, handlówek, gotowców 🌐. Tak naprawdę można je wykorzystać w wielu miejscach maszyny, oszczędzając czas ⏱️ i środki w budżecie 💰 - czy to na wykonanie części, czy na czas konstruktora 👷.
🏗️ Dlatego dobry konstruktor powinien zadawać sobie pytania:
W tym artykule postaram się przedstawić Wam mój punkt widzenia na elementy handlowe, bo uważam to za naprawdę istotny temat w kontekście wydajności 🚀 i jakości naszej pracy ✅.
Żeby w ogóle myśleć i pamiętać o tych elementach, trzeba być przekonanym zasadności ich stosowania. Dlatego stwierdziłem, że na początku przedstawię wam kilka plusów "gotowców".
💰 Stosunek Ceny do Jakości - tutaj jeśli korzystamy z renomowanych dostawców, wygląda to bardzo korzystnie. Dodatkowo możemy starać się o rabaty ilościowe, albo dedykowane dla klienta. Jeśli konstruktor dobrze przemyśli jak sprytnie wykorzystać te elementy, to całościowo może urwać kilka-kilkanaście tysięcy PLN na całym projekcie.
⏱️ Terminy realizacji - tutaj bezdyskusyjnie, handlówki to części, które możemy często mieć u siebie z dnia na dzień. Jeśli zależy nam na terminach - warto skupić się na ich doborze.
🖥️ Prosta integracja z CAD - większość producentów posiada ogromne biblioteki modeli 3D swoich części. Dla konstruktora to idealna sytuacja - szybki dobór, kilka kliknięć i mamy element, który szybko wstawiamy do naszego projektu.
📏 Standaryzacja i unifikacja - w firmach takich jak nasza, podejmujemy decyzje pozwalające nam na standaryzację niektórych elementów, dzięki czemu jeszcze bardziej optymalizujemy koszty. Na przykład: We wszystkich maszynach stosujemy określone uchwyty. Jak taki standard wypracować w całym dziale, opisałem osobno w artykule o standaryzacji w biurze konstrukcyjnym. Pozwala to mieć na magazynie większą ilość, a stosując dobre praktyki zarządzania materiałami, nie tracimy czasu, pieniędzy i przestrzeni na 10 różnych rodzajów uchwytów.
Na rynku tak naprawdę wyróżnia się 2 dużych producentów elementów standardowych (u obu znajdziecie też sprzęgła, o których doborze pisałem osobno):
"Elesa" w moim odczuciu ma bardziej estetycznie wykonane niektóre elementy, ale ich system rabatowania jest dość słaby (zawsze trzeba składać duże zamówienie)
KIPP co prawda jeśli chodzi o jakość jest troszeczkę słabszy (moja subiektywna opinia), natomiast posiada asortyment, o który ciężko u pozostałych dostawców oraz system rabatów opierający się o dedykowane zniżki dla danego klienta.
Ostatnio kilka razy - w miejscu gdzie nie ma wysokich prędkości obrotowych ani obciążeń - wykorzystałem zwykłą śrubę pasowaną jako oś łożysk. Gdyby się zastanowić nad kosztem projektowania, rysownia, zamawiania i produkcji takiego sworznia to zastosowanie w tym przypadku handlówki o to oszczędność rzędu 300%. To dokładnie ten rodzaj decyzji, o którym piszę szerzej przy równoważeniu kosztów i jakości w projekcie.

W ~80–90 % projektów użycie standardowych elementów pozwala zaoszczędzić czas ⏳, budżet 💸 i uprościć zarządzanie zapasami 📦.
Podziel się w komentarzu, które elementy znormalizowane pomogły Ci ostatnio przyspieszyć projekt i jakie masz własne triki na szybką integrację gotowych podzespołów! 😊
Jeśli element nie pracuje przy wysokich prędkościach obrotowych ani dużych obciążeniach i istnieje odpowiednik katalogowy, prawie zawsze taniej wychodzi handlówka. Koszt projektowania, rysowania, zamawiania i produkcji własnego detalu potrafi być kilkukrotnie wyższy niż cena gotowego elementu. Własną część projektujemy tam, gdzie decyduje funkcja, której katalog nie obsługuje.
Tak, w aplikacjach bez wysokich prędkości obrotowych i bez dużych obciążeń. W moich projektach zastąpienie projektowanego sworznia zwykłą śrubą pasowaną dało oszczędność rzędu 300 procent, licząc łącznie czas projektowania, rysunek, zamówienie i wykonanie.
To subiektywna ocena z mojej praktyki: Elesa+Ganter ma estetyczniej wykonane niektóre elementy, ale słabszy system rabatowy, bo wymaga dużych zamówień. KIPP jest nieco słabszy jakościowo, natomiast ma asortyment trudno dostępny u innych dostawców i rabaty przyznawane indywidualnie klientowi.
Z mojego doświadczenia w około 80 do 90 procent projektów standardowe elementy pozwalają zaoszczędzić czas i budżet oraz uprościć zarządzanie zapasami.